10 grudnia 2018

Świat ciągle pędzi do przodu. Nieustannie. Tablet, smartphone, konsola do gier. Wszystko po to, aby ułatwić nam życie. Urządzenia te stają się nieodłączną częścią naszego życia. Należy jednak pamiętać, żeby wszystkie gadżety były używane z umiarem. Nie mogą zastąpić drugiego człowieka, rozmowy, bliskości. Niestety w wielu przypadkach tak właśnie jest. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że młodzi rodzice wychowują tzw. „pokolenie kciuka”. Już nawet kilkumiesięczny szkrab jest zabawiany telefonem czy tabletem. Okazuje się, że po włączeniu piosenki czy filmiku maluch nagle się uspokaja, nie trzeba wkładać wysiłku aby go zabawić.

Z biegiem czasu okazuje się, że tablet towarzyszy maluchowi przy spożywaniu posiłków, w trakcie ubierania a w niektórych nawet przypadkach w czasie brania kąpieli. Bardzo często to właśnie tablet, jest jednym z pierwszych prezentów, jakie otrzymuje dziecko. Przecież posiada specjalne programy edukacyjne, które pozwolą malcowi na szybszą naukę i poznawanie świata. Tak właśnie myślą młodzi rodzice. Pamiętajmy, że nasz szkrab do rozwijana zdolności komunikacji potrzebuje przede wszystkim kontaktu z drugim człowiekiem. To przez obserwację mimiki mamy czy taty uczy się, w jaki sposób odczytywać intencje rozmówcy. Doskonali swoje zdolności funkcjonowania w społeczeństwie.

Czytaj także: Skrzywienie kręgosłupa (Skolioza) - objawy, przyczyny, rehabilitacja

Nastolatek, który nie podejmuje aktywności fizycznej a większość swojego wolnego czasu spędza przed laptopem czy telefonem zaczyna przyjmować charakterystyczną postawę. Dochodzi u niego do protrakcji głowy oraz barków (barki i głowa są wychylone do przodu, plecy zgarbione). W wyniku tego ustawienia bardzo często dzieci uskarżają się na bóle głowy, szyi oraz ramion - pojawiają się pierwsze wady postawy.

Gdzie podziały się dzieci, które spędzały swój wolny czas bawiąc się na trzepakach, drzewach, czy klepiskach do gry w piłkę nożną (nie mylić z Orlikiem:)? Okazuje się, że co raz trudniej namówić nastolatków do uprawiania aktywności fizycznej. Czego bowiem spodziewać się po dzieciach, które od swych najmłodszych lat uczone są spędzania czasu w wirtualnym świecie? Przecież to rodzic musi pokazać, jak można fajnie spędzać czas na świeżym powietrzu, rodzicowi musi się chcieć poświęcić swój wolny czas. I w tym chyba jest właśnie największy problem. Posyłanie dzieci na dodatkowe zajęcia sportowe może nie wystarczyć. Liczy się przykład bo dziecko obserwuje nas rodziców i chce być takie jak my.

Ostatnimi czasy bardzo modne stało się zwalnianie dzieci z lekcji wychowania fizycznego. Wystarczy, że dziecko ładnie poprosi i mama lub tata od razu wypisuje zwolnienie, „Po co ma się spocić, jeszcze wyjdzie na dwór z mokrymi włosami i będzie chore”. Niestety ale tak myśli część rodziców. Zwalnianie dziecka z lekcji w-fu na pewno nie przyniesie żadnych korzyści. Brak aktywności fizycznej wpływa negatywnie na rozwój młodego człowieka i zwiększa ryzyko pojawienia się wad postawy!

W niektórych sytuacjach rodzice mają mętlik w głowie. Dzieje się tak jeśli ich dzieci mają już pierwsze urazy i przeciążenia. Wtedy niektórzy specjaliści radzą żeby nie ćwiczyć. Rzeczywiście w niektórych sytuacjach cisza ruchowa jest wskazana. Jednakże w większości sytuacji złotym środkiem jest konsultacja z lekarzem lub fizjoterapeutą, który napisze list do nauczyciela z listą ćwiczeń i aktywności nie wskazanych. Szkoda byłoby całkowicie zaniechać jakiegokolwiek ruchu.

Czytaj także: Plecy okrągłe u dzieci - objawy, przyczyny, rehabilitacja

Według przeprowadzanych badań polskie dzieci tyją najszybciej, pośród wszystkich w Europie! W dużej mierze za stan rzeczy odpowiedzialny jest brak zajęć ruchowych. Oczywiście składa się na to także zła dieta. Przeprowadzone badania jednoznacznie wykazały, że brak aktywności fizycznej powoduje zmniejszenie objętości krwi wyrzutowej serca. Prościej mówiąc, serce przy każdym skurczu wyrzuca mniejszą ilość krwi na obwód. Następstwem tego jest gorsze odżywienie wszystkich tkanek w organizmie. Dochodzi także do znacznego zmniejszenia ilości czerwonych krwinek, których podstawowym zadaniem jest przenoszenie tlenu z płuc do każdej tkanki. Zwiększa się także tętno spoczynkowe, dochodzi również do zmniejszenia masy samego mięśnia sercowego.

Obniżony poziom aktywności wpływa również negatywnie na metabolizm młodego człowieka. Jeśli dziecko jest przywożone do szkoły samochodem, siedzi na lekcji, siedzi na przerwie wpatruje się w telefon, ma nieprawidłową dietę a do tego się nie rusza się na lekcji wf-u to efektem, może być początek pierwszych problemów.

W wyniku braku aktywności fizycznej można zaobserwować zwiększenie częstości oddechów. Jest to efektem zmniejszonej ilości tlenu, która dociera do krwi. Dzieci, które nie ćwiczą na lekcjach wychowania fizycznego znacznie szybciej się męczą, nie potrafią wykonywać ćwiczeń bez przerw na odpoczynek. Osłabieniu ulegają także mięśnie brzucha, przepona oraz mięśnie międzyżebrowe.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że niski poziom aktywności fizycznej obniża znacznie odporność dziecka. Właściwości bakteriobójcze, które w normalnych warunkach posiada nasza skóra ulegają zanikowi. Dzieci, które regularnie ćwiczą znacznie rzadziej chorują. Nie jest to informacja wyssana z palca, potwierdza to wiele przeprowadzanych badań.

Jedną z głównych zalet regularnego wysiłku jest jego pozytywny wpływ na nasz nastrój i samopoczucie. W trakcie ćwiczeń zwiększa się poziom endorfin, które uważane są za hormony szczęścia. W wieku dorastania endorfiny są bardzo potrzebne ze względu na liczne sytuacje stresowe zarówno w szkole jak i poza nią. Ponadto zajęcia sportowe to również budowanie umiejętności pracy zespołowej oraz nauka wygrywania i przegrywania co bardzo może się przydać w dorosłym życiu. Dużo mówi się również o tym, że dzieci aktywne ruchowo mają wyższe poczucie własnej wartości, potrafią lepiej nawiązywać kontakty międzyludzkie, posiadają lepszą koncentrację w stosunku do swoich rówieśników, którzy nie lubią aktywności ruchowej.

Czytaj także: Wady postawy u dzieci - profilaktyka

Brak aktywności ruchowej „odbija” się także na postawie młodego człowieka. Dochodzi do gorszej mineralizacji kości, osłabienia więzadeł oraz ścięgien. Osłabienie wielu grup mięśniowych sprawia, że układ kostny nie jest stabilizowany w odpowiednim stopniu. Najczęściej osłabione są: mięśnie brzucha oraz grzbietu. Dodając do tego nieprawidłową pozycję podczas siedzenia (siadanie na jednej pięcie lub podparcie na łokciu) bardzo łatwo może dojść do powstania wad postawy np. skoliozy (trójpłaszczyznowe skrzywienie kręgosłupa, które można zauważyć w różnicy wysokości barków lub asymetrii wcięcia tali). U najmłodszych wynikiem braku aktywności może być również zaburzenia prawidłowego ukształtowania fizjologicznych łuków stopy. Konsekwencją tych nieprawidłowości jest stopa koślawa.

Przyglądając się obecnym pokoleniom dzieci i młodzieży widzę, że dzieci które chodzą na lekcje wychowania fizycznego utrzymują swój układ ruchu na granicy równowagi. Te dzieci, które nie ćwiczą niestety zaczynają mieć problemy i trafiają do fizjoterapeuty. Jest to związane z ogólnie postępującą sztywnością całego układu ruchu (każdy dorosły coś o tym wie jeśli nie ćwiczy). Gdzie jak nie na wf-e i i innych zajęciach sportowych dziecko ma się ruszać! Niestety, konkurencja w postaci świata wirtualnego bardzo pociąga! 

Oceń artykuł i pomóż na rozwijać portal

Ocena: 0 - 0 głosy




dnia 2018-12-10

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ


Wasze komentarze: (0)
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
.








Logowanie / Rejestracja