20 października 2018

W życiu każdego dziecka przychodzi wreszcie czas, w którym po raz pierwszy usłyszy szkolny dzwonek i rozpocznie długą i wymagającą przygodę z edukacją. Również w życiu rodziców, okres ten stanowi niemałą rewolucję i wiąże się z wieloma dylematami. Jak każdy rodzic, chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, jednak przy dzisiejszym szerokim dostępie do różnego rodzaju sprzętów i szkolnych gadżetów, bez specjalistycznej wiedzy, trudno jest Ci podjąć niejedną decyzję. W głowie kłębią się wątpliwości, czy oby na pewno wybór plecaka, czy biurka był trafny. Wydatki związane z pójściem dziecka do szkoły są ogromne, dlatego warto przemyśleć wcześniej wszystkie zakupy i zapoznać się z kilkoma zasadami, które pozwolą na uniknięcie kosztownych błędów.

Musisz wiedzieć, że wraz z chwilą rozpoczęcia edukacji, życie Twojego dziecka diametralnie się zmienia. Swobodny dotąd rozwój, pełen ruchu i aktywności fizycznej, zostaje zamieniony na wielogodzinne siedzenie w jednym miejscu, często w źle dostosowanych warunkach. Warto w tym miejscu przypomnieć, że kręgosłup dziecka jest dość elastyczny, a przez to bardziej podatny na różnego rodzaju zniekształcenia. Szkielet dziecka stale rośnie, dlatego tak ważne jest, by zapewnić mu jak najlepsze warunki dla prawidłowego rozwoju. Bardzo dobrze pasuje tu znane przysłowie: „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, ponieważ skutki złych nawyków podczas odrabiania lekcji, czy siedzenia przed komputerem, mogą być boleśnie odczuwalne w dorosłym życiu.

Czytaj także: Profilaktyka wad postawy zaczyna się w domu!

Widok dziecka odrabiającego lekcje, często kojarzy nam się z pochyloną, (niemal leżącą na biurku), opartą na jednym ramieniu sylwetką. Niejednokrotnie dziecko podwija także jedną nogę pod pośladki, lub klęka na siedzisku, żeby lepiej widzieć leżącą na biurku książkę. Jako rodzic upominasz dziecko raz, drugi… dziesiąty, by siedziało prosto, lecz w końcu brakuje Ci cierpliwości i najzwyczajniej w świecie odpuszczasz. Takie zachowanie dziecka może jednak świadczyć o tym, że stanowisko pracy jest do niego źle dostosowane, a nieprawidłową pozycją stara się skompensować niewygodne ułożenie ciała.

Długotrwałe, powtarzane złe nawyki, z czasem mogą prowadzić do powstania tzw. dysbalansu mięśniowego, a więc asymetrycznego rozłożenia napięcia mięśniowego czego konsekwencją może być postawa skoliotyczna (niewielkiego stopnia trójpłaszczyznowa deformacja kręgosłupa). Jeśli jednak w porę zła postawa (podczas pracy, czy wypoczynku) nie zostanie skorygowana, może dojść do bardziej zaawansowanych zmian, np. pod postacią skoliozy. Tą natomiast skorygować jest zdecydowanie trudniej, a proces leczenia jest długotrwały i wymaga ogromnego zaangażowania, zarówno ze strony dziecka, jak i rodziców.

Skolioza jednak, to nie jedyne zagrożenie, jakie niesie za sobą nieprawidłowe ułożenie ciała podczas nauki w szkole, czy przy odrabianiu lekcji. Wraz z rozwojem kręgosłupa, kształtują się jego fizjologiczne krzywizny (lordozy i kifozy), które pełnią w organizmie bardzo ważne funkcje i sprawiają, że kręgosłup jest bardziej wytrzymały na wszelkie obciążenia. Gdy dziecko nadmiernie pochyla się do przodu, jego plecy zaokrąglają się, a wspomniane wyżej krzywizny tracą swój pierwotny kształt. Jedne ulegają pogłębieniu, a inne spłyceniu, tworząc obraz pleców wygiętych w łuk. Również głowa i barki wysuwają się do przodu. Z czasem takie ułożenie może prowadzić do powstania wady postawy, pod postacią pleców okrągłych. Dalsze obciążanie kręgosłupa w takim patologicznym ustawieniu, prowadzi do zmian w strukturach kostno - stawowych, które zaczynają sztywnieć w tej niekorzystnej pozycji. W przyszłości natomiast nieprawidłowe ukształtowanie krzywizn kręgosłupa będzie prowadziło do powstania wczesnych zmian zwyrodnieniowych oraz nieprzyjemnych dolegliwości bólowych. Warto więc za wczasu reagować!

By możliwie w maksymalnym stopniu wyeliminować negatywne czynniki wpływające na kręgosłup, należy zadbać o ergonomiczne warunki pracy zarówno podczas nauki, jak i w czasie wypoczynku. Kupując biurko, warto pamiętać o tym, że dziecko rośnie. Lepiej więc zainwestować w sprzęty, które będą „rosły” razem z nim. Na rynku dostępne są zarówno krzesła, jak i biurka, z regulowaną wysokością. Należy zwrócić uwagę, by biurko było dostatecznie długie i szerokie, tak by dziecko miało wystarczającą swobodę podczas pracy. Również przestrzeń pod biurkiem powinna być na tyle duża, by mieściły się w niej bez skrępowania nogi. Stopy dziecka podczas pracy przy biurku powinny być oparte o podłoże. Jeśli nie mamy regulowanej wysokości biurka, warto zamontować u dołu krzesła podpórkę pod stopy, tak by nie wisiały one w powietrzu. To pozwoli nam wyeliminować tendencję do podkładania nóg pod pośladki. Kupując biurko, warto również wybrać takie, które posiada regulowany kąt nachylenia blatu. Niewielkie nachylenie czytanej książki, pozwala na prawidłowe utrzymanie głowy w linii kręgosłupa, bez pochylania jej do przodu. Wzrok skierowany jest wtedy prostopadle do czytanego tekstu, co nie przeciąża szyjnego odcinka kręgosłupa. Nie bez znaczenia jest również krzesło przy biurku. Oprócz funkcji regulowanej wysokości, dobrze jest zainwestować w takie, którego poszczególne części, podpierające kręgosłup, również można dostosowywać do zmieniającego się wzrostu dziecka.

Czytaj także: Dowiedz się jak może dojść do skrzywienia kręgosłupa u Twojego dziecka!

Wielu rodziców nie zastanawia się nad tym, jak dobrze umeblować pokój pierwszoklasisty, ponieważ nie zdają sobie sprawy z wpływu wielu szczegółów na rozwój ich dziecka. Często przy zakupie mebli kusi nas modny design i przystępna cena, tymczasem warto zainwestować więcej, by w późniejszym czasie nie wydawać pieniędzy na długotrwałe i kosztowne leczenie wad postawy. Znaczenie dla zdrowego rozwoju dziecka, ma nie tylko rodzaj mebli, ale także ich ułożenie w pokoju. Pamiętać należy o tym, by dziecko nie zasłaniało sobie światła podczas pracy, dlatego jeśli aranżacja wnętrza nie pozwala nam na wykorzystanie naturalnego światła, wpadającego przez okno, należy ustawić na biurku lampkę. Najlepiej, by oświetlenie znajdowało się, w przypadku dziecka praworęcznego po lewej stronie i odwrotnie oraz żeby ustawienie i kąt padania świata, były regulowane.

Należy pamiętać, że kręgosłup naszego dziecka narażony jest na patologiczne obciążenia, nie tylko podczas odrabiania lekcji, czy nauki w domu. Również w szkole, gdzie dziecko spędza kilka godzin dziennie, warto walczyć o sprzęt, możliwie jak najlepiej przystosowany do ergonomicznej pracy. Pamiętajmy także, że czas spędzany przez nasze dzieci w szkole, to nie tylko lekcje, ale i przerwy, na których dawniej, dzieci wybiegały na podwórko i bawiły się na świeżym powietrzu, a dziś często nie odrywają wzroku od smarphone-a. Obecnie często na przerwach dzieci podpierają ściany korytarza, lub siedzą na schodach, a przecież te kilkanaście minut, to czas stworzony właśnie po to, by dotlenić mózg i rozruszać ciało po długotrwałej, przymusowej pozycji siedzącej. Dając dziecku telefon do szkoły, myślisz pewnie o jego bezpieczeństwie, o tym, by mogło Cię zawiadomić, jeśli działoby się coś złego. Rzeczywistość jednak wydaje się być nieco odmienna. Smartphone to nieodłączny element nie tylko podczas przerwy, ale także na lekcjach. Ciągły dostęp do telefonu sprawia, że dzieciom trudniej skupić się na zajęciach, są rozkojarzone i mają problem z utrzymaniem uwagi na treściach przekazywanych przez nauczyciela. Może warto więc zastanowić się, czy smartphone, to niezbędny szkolny gadżet.

Nie bez znaczenia podczas szkolnych zakupów, jest również wybór plecaka. Źle dobrany, może mieć fatalny wpływ na postawę dziecka. W jego wyborze powinniśmy się więc kierować przede wszystkim jakością wykonania, a nie modnymi nadrukami. Dobry tornister powinien być usztywniony i wykonany z oddychających materiałów. W miękkich plecakach, dziecko może czuć wbijające się w plecy książki, czy zeszyty, co stymuluje je do wyginania się, tak by uniknąć dyskomfortu.

Dobrze dopasowany plecak, nie powinien wystawać ponad barki, ani poza dolną część pleców. Szelki powinny być szerokie i mieć regulowaną długość, a co najważniejsze, zawsze powinny być obie w użyciu. Noszenie plecaka na jednym ramieniu, lub też zakup torby zamiast tornistra, to katorga dla dziecięcego kręgosłupa. Z początku jednostronne obciążenie będzie powodowało patologiczne napięcie mięśni po jednej stronie ciała. Wbrew pozorom bark obciążony torbą, będzie ustawiony wyżej, bo mięśnie będą wykonywały większą pracę. Z czasem dysbalans mięśniowy może doprowadzić do skoliozy, której leczenie, jak już wcześniej wspomniano, wymaga wiele czasu i zaangażowania. Wracając do plecaka, warto, by był on zaopatrzony w dodatkowy pas, do zapięcia z przodu, który ustabilizuje całość bagażu przy ciele i pozwoli lepiej rozłożyć ciężar zawartości.

A jeśli już mowa o zawartości, która często przekracza klika kilogramów, starajmy się wybrać jak najlżejszy plecak, do tego miękki, materiałowy piórnik i jak najmniej  zbędnych gadżetów. Dlaczego? Ciężar, jaki bez negatywnych skutków może dźwigać dziecko, to około 10% ciężaru jego ciała. Dla przykładu, trzecioklasista, ważący 25 kg, nie powinien dźwigać przez dłuższy czas ciężaru większego niż 2,5kg. Gdy kupimy ciężki tornister, blaszany piórnik oraz ciężki termos i do tego dołożymy codzienne śniadanie, to już tymi kilkoma rzeczami przekroczymy limit wagowy. A gdzie książki i zeszyty, które często są w twardych, ciężkich okładkach? Dobrym rozwiązaniem wydają się być skoroszyty z wyjmowanymi kartkami, jednak nie wszyscy nauczyciele są gotowi na tak rewolucyjne zmiany. Warto jednak walczyć niepodważalnymi argumentami o zdrowy kręgosłup naszego dziecka. A jeśli to możliwe, wyręczajmy nasze pociechy z obowiązku noszenia ciężkiego plecaka, przynajmniej w pierwszych latach nauki.

Nie zapominajmy również o zorganizowaniu dziecku czasu wolnego, po szkole. Odrabianie lekcji, to tylko część popołudnia, a resztę zwykle dzieci spędzają przyklejone do monitora komputera czy telewizora, albo pochylone nad ukochanym smartphone-m. Zwykle dzieci przyjmują wtedy destrukcyjną dla kręgosłupa pozycję, z pochyloną głową, zaokrąglonymi plecami i barkami. Postaraj się ustalić jakieś zasady, limity czasowe na komputer czy telewizor. Koryguj postawę swojego dziecka, zapewniając mu jednocześnie jak najwygodniejsze dla kręgosłupa warunki. Alternatywą może być pozycja leżenia na brzuchu.

Czytaj także: Wpływ skoliozy na poczucie własnej wartości u dziewczyn.

Ważna jest także motywacja do codziennej aktywności fizycznej, zapisz dziecko na ulubione zajęcia sportowe, baw się z nim w ogrodzie lub w parku. Pamiętaj, że aktywność fizyczna pozwala kształtować siłę i masę mięśniową, niezbędną dla wsparcia zdrowego rozwoju kręgosłupa. Im więcej ruchu zapewnisz swojemu dziecku, tym łatwiej będzie organizmowi walczyć z wpływem negatywnych czynników związanych z siedzącym trybem życia.

Co najważniejsze, ucz dziecko dobrych nawyków, wyjaśnij konsekwencje garbienia się i asymetrycznego ułożenia ciała, podczas nauki czy odpoczynku. Pokaż dziecku zdjęcia dzieci z wadami postawy, edukuj je i nagradzaj za dobra sylwetkę podczas wykonywania różnych zajęć. Im więcej czasu poświęcisz dla zdrowego rozwoju kręgosłupa dziecka, w jego najmłodszych latach, tym mniej czasu stracisz na leczenie. Warto więc przestrzegać powyższych zasad, by zapewnić możliwie najlepsze warunki rozwoju dla swoich dzieci, ponieważ profilaktyka zawsze jest lepsza, niż leczenie.

Autor: ŚwiatRehabilitacji

Oceń artykuł i pomóż na rozwijać portal

Ocena: 0 - 0 głosy



Opis autora

dnia 2018-10-20

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ


Wasze komentarze: (0)
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
.








Logowanie / Rejestracja