28 stycznia 2019

- Fantastyczne buty! 
- Prawda? 
- Takie... wakacyjne. 
- Przed udarem oznaczały, że zaczynam wakacje. Bardzo je lubię. 
- Problem w tym, że pani stopa zachowuje się teraz inaczej, niż przed udarem. 
- Zauważyłam. 
- I teraz te buty pani bardzo utrudniają chodzenie. 
- Wiem.  
- Poszukajmy może lepszego rozwiązania. 

To były japonki. Chyba najgorsze "buty" do rehabilitacji dla dorosłej osoby, która boryka się z zaburzeniem czucia i wzmożonym napięciem w obrębie kończyny dolnej. Taką rozmowę musiałam odbyć kilkakrotnie z moją pacjentką zanim pogodziła się z koniecznością zmiany obuwia. Dla wielu osób, borykających się z chorobami neurologicznymi, chód nie jest czynnością automatyczną. Wzmożone napięcie, które często powoduje ustawienie stopy na zewnętrznej krawędzi oraz zaburzenia czucia w  obrębie stopy (wymagana jest stała kontrola wzrokowa ustawienia) sprzyjają powstawaniu urazów skrętnych w stawie skokowym. Właściwie dobrane obuwie pomoże  im zapobiegać, a ponadto może pomóc poprawić wzorzec chodu, a zatem codziennie wspierać proces terapii. Zastanówmy się zatem, na co zwrócić uwagę przy doborze butów do rehabilitacji dla dorosłych?

Jak zwykle nie ma tu jednej prostej odpowiedzi - wszystko zależy: od możliwości pacjenta, zespołu neurologicznego, nasilenia objawów, oraz - co najważniejsze - osobistych preferencji! Niektóre panie nie wyobrażają sobie wyjść "do ludzi" w tenisówkach, a do stroju sportowego nie będą pasowały eleganckie botki. Uważam, że to bardzo ważne, żeby pacjenci lubili przedmioty, które im towarzyszą na co dzień. Konieczne jest też rozdzielenie butów do chodzenia na zewnątrz od obuwia używanego w domu do rehabilitacji.  

Czytaj także: Udar mózgu - objawy, przyczyny, leczenie

Zacznijmy od czucia 

Wielu pacjentów z chorobami układu nerwowego ma zaburzenia czucia. Niekiedy jest ono całkowicie zniesione. Bardzo trudno jest prawidłowo ustawić kończynę, jeśli nie mamy bladego pojęcia o tym, jak ona jest umiejscowiona w przestrzeni. Wtedy warto sprawdzić, czy but sięgający za kostkę nie ułatwi pacjentowi poruszania się. Niekiedy założenie ciężkiego buta do rehabilitacji i dociążenie kończyny może spowodować, że pacjent będzie lepiej wiedział, gdzie ona się znajduje, jak należy ją ustawić i, co najważniejsze, będzie mógł się na niej oprzeć. Jak stanąć na czymś, czego mózg nie dostrzega?!

Czasem zalecamy pacjentom chodzenie na bosaka po to, by dostarczyli sobie maksymalnej ilości bodźców (zmiana nawierzchni z wykładziny na płytki, ogrzewanie podłogowe, drobne nierówności na posadzce, to wszystko to ważne informacje dla układu czucia i mózg ich bardzo potrzebuje; wręcz domaga się, by mu je dostarczać). Jednak dla pewnej grupy pacjentów przetworzenie takiej ilości bodźców jest niemożliwie - pojawia się przeczulica, albo napięcie mięśniowe staje się nie do opanowania, utrudniając bezpieczne poruszanie się. Wówczas nawet po domu pacjent powinien chodzić w obuwiu - najlepiej w takim, o dosyć sztywnej podeszwie. Warto jest sprawdzić, jakie buty do rehabilitacji umożliwiają bezpieczny chód, pamiętając, że w wielu sytuacjach mniej znaczy więcej (mniejsza stabilizacja - więcej doznań czuciowych), a optymalna ilość bodźców "karmi" układ nerwowy, nie przeciążając go.  

Napięcie mięśniowe

Podczas terapii z pacjentami walczymy o to, by wzorzec chodu jak najbardziej przypominał ten prawidłowy. Dzięki temu możemy poruszać się szybciej lub wolniej, uniknąć urazów czy zwyrodnień spowodowanych codziennym nieprawidłowym obciążaniem kończyny. Jednym z elementów, które wpływają na to, jak pacjent się porusza, jest napięcie mięśniowe. W zależności od choroby, może być ono podniesione (niemożliwe jest oparcie całej stopy na podłożu) lub obniżone (stopa opada i zaczepia o podłoże). W pierwszej sytuacji mięśnie łydki są stale napięte, pacjent porusza się cały czas na palcach lub zewnętrznej krawędzi stopy. Nie obserwujemy u niego kontaktu pięty z podłożem ani przetoczenia, a energia, którą normalnie uzyskujemy przy wybiciu z palców w ogóle nie jest magazynowana. Chód jest wówczas męczący, trudno jest wykonać wykrok, a ponadto niemożliwe jest zapanowanie nad ciągle pojawiającym się przeprostem w stawie kolanowym. Rozwiązaniem może być niewielki obcas pod piętą. Dzięki niemu "wydłużymy nogę", pięta opierając się na obcasie uzyska kontakt z podłogą, zyskamy przetoczenie oraz możliwe będzie zapanowanie nad przeprostem w kolanie.

W przypadku niskiego napięcia w obrębie kończyn dolnych, kiedy trudno jest przenieść nogę i nie zaczepić o stopień, a chód w terenie staje się nieprzyjemnie trudny, warto spróbować ustabilizować staw skokowy tak, żeby stopa pozostawała pod kątem prostym do podudzia. Możemy to zrobić zakładając but za kostkę lub dobierając odpowiednie zaopatrzenie ortopedyczne (wyboru jednak powinien dokonać specjalista), możliwe, że i w tym przypadku pomocne byłyby obcasy. Nie zapominajmy jednak o tym, że niskie napięcie często oznacza niewielką siłę, czyli buty w tej sytuacji nie powinny być za ciężkie.  Najlepszym rozwiązaniem jest wypróbowanie różnych wersji. Jak to zwykle bywa - praktyka jest istotniejsza od teorii.

Czytaj także: Tętniak mózgu - objawy, przyczyny, leczenie


Zaopatrzenie ortopedyczne
 

 

Niekiedy dobór właściwych butów do rehabilitacji dla dorosłych jest ograniczony ze względu na wykorzystanie różnego rodzaju środków pomocniczych. W przypadku podciągu na opadającą stopę musimy mieć możliwość wplecenia go między sznurówki, a typowa orteza po prostu ma się zmieścić do buta i nie uwierać. Dodatkowo ważna jest samodzielność przy zakładaniu obuwia. Dlatego rodzaj zapięcia trzeba dostosować do możliwości manualnych. Czasem wystarczy zmiana sposobu wiązania sznurówek, by móc nosić eleganckie ‘oksfordki’, niekiedy jednak konieczna będzie ich wymiana na mokasyny.  

Buty do rehabilitacji - adaptowane 

W niektórych sytuacjach konieczna może być niewielka przeróbka obuwia: wymiana zelówki (dla zmniejszenia/zwiększenia tarcia), dorobienie lub wyprofilowanie obcasa czy wymodelowanie wkładki. Takie przeróbki robią szewcy, jednak trzeba wiedzieć dokładnie, czego od nich oczekujemy.

Ze wspomnianą na początku pacjentką ostatecznie wybrałyśmy buty, które są dla niej wygodne i bezpieczne. Po mieszkaniu porusza się w dosyć sztywnych sandałach, które dobrze trzymają jej piętę, izolując ją od chłodnych kafelków. Poza domem używa botków na niewielkim obcasie, które zabezpieczają jej staw skokowy przed skręceniem na nierównym podłożu i ułatwiają pełne obciążenie kończyny przy skróconych mięśniach w obrębie łydki. Od tamtej pory nie zakłada już japonek. Nosi buty, jakie lubi, a jednocześnie codziennie wspiera naszą terapię.

W powyższym artykule wielokrotnie używałam słów "możliwe", "powinniśmy spróbować", "prawdopodobnie", gdyż każdy pacjent jest inny. Coś, co zadziała u jednej osoby z różnych przyczyn u innej może przynieść zupełnie odwrotny skutek.  W chorobach neurologicznych spektrum objawów jest bardzo szerokie, dlatego starałam się opisać najważniejsze aspekty wyboru butów do rehabilitacji dla osób z uszkodzeniem układu nerwowego, które mogą być też pomocne przy próbie zmianie stylu na „mniej oddziałowy". Zawsze dobrze jest wypróbować kilka możliwości i dokonać optymalnego wyboru mając na względzie rehabilitację, bezpieczeństwo, wygodę.   Oczywiście zawsze warto skonsultować się z fizjoterapeutą.  

Oceń artykuł i pomóż na rozwijać portal

Ocena: 0 - 0 głosy




PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ


Wasze komentarze: (0)
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
.


Jednostki Chorobowe







Logowanie / Rejestracja