Naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze pracują nad innowacyjną metodą, która pozwoli zdiagnozować chorobę Parkinsona. Wszystko to stało się możliwe dzięki Joy Milne pochodzącej z Perth. Ta 68 – letnia emerytowana pielęgniarka pewnego dnia wyczuła specyficzny zapach wydzielający się z ciała jej męża. Mówiła, że czuje zapach piżma i od razu wysunęła przypuszczenie, że jej małżonek choruje na Parkinsona. Co ciekawe, mężczyzna został diagnozowany w tym kierunku po kilku latach i okazało się, że jego żona miała rację.

Ciekawe wyniki badań

Naukowcy postanowili przeprowadzić diagnostykę z udziałem Joy. W badaniu wzięło udział 12 osób, z czego tylko połowa miała chorobę Parkinsona. Pielęgniarka prawidłowo zdiagnozowała aż 11 osób z całej grupy. To odkrycie okazało się przełomowe. Kobieta nawiązała stałą współpracę z Uniwersytetem w Manchesterze. Próbowano wykryć konkretne cząsteczki, które wydzielane są przez skórę chorych osób. Badania trwały blisko 3 lata i w ich trakcie odkryto między innymi, że na skórze osób z choroba Parkinsona niektóre związki występują w większym stężeniu w porównaniu do osób zdrowych. Możemy do nich zaliczyć kwas hipurowy, ikozan oraz oktadekanol.

W chwili obecnej trwają eksperymenty, które mają za zadanie odtworzyć węchowe możliwości kobiety. Jeśli dojdzie to do skutku naukowcy będą w posiadaniu bardzo prostego testu diagnostycznego, który pozwoli na niezwykle wczesne wykrywanie choroby Parkinsona. Jest to ważne, ponieważ w chwili obecnej pacjenci są diagnozowani w zaawansowanym stadium choroby, kiedy to objawy są już bardzo widoczne i przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu. Uczeni mają nadzieję, że niezwykle wczesna diagnoza pozwoli na skuteczniejsze leczenie oraz polepszenie komfortu osób z chorobą Parkinsona. 

Zachęcam do komentowania!

Bibliografia:
1 https://www.bbc.com/news/uk-scotland-47627179

Oceń artykuł i pomóż rozwijać portal

Średnia ocena 5 / 5. Liczba Głosów: 1

Jakoże spodobał Ci się ten artykuł...

...podziel się nim ze znajomymi na portalu społecznościowym