02 marca 2020

Podczas rozmów z rodzicami często otrzymuję pytanie, "czy badania przesiewowe wykryją problemy mojego dziecka?" Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ale postaram się rozwiać wszystkie wątpliwości dotyczące tej kwestii. Na początku trochę teorii czyli jak wyglądają testy przesiewowe? i kto je wykonuje?

Pierwszymi testami przesiewowymi w Polsce powinny być objęte dzieci uczęszczające do przedszkoli (do zerówki) i szkół podstawowych. Celem przeprowadzenia testów jest profilaktyka, mająca na celu wykrywanie najbardziej popularnych zaburzeń w trakcie rozwoju dziecka w wieku szkolnym. Szczegółowym celem testów jest wykrywanie dysfunkcji w okresie, gdy istnieje jeszcze możliwość zahamowania lub odwrócenie postępu schorzenia. Wyniki testów przesiewowych nie są precyzyjnym rozpoznaniem danego schorzenia. Dają jednak pewne informacje, które powinny być impulsem do rozpoczęcia rozszerzonego procesu diagnostyki.

Testy przesiewowe zostały wprowadzone w połowie lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku i są przeprowadzone w większości krajów. Na przestrzeni lat zmieniała się metodyka przeprowadzania testów, tak by podnieść jakość, która wpływa na wykrywalność najbardziej powszechnych schorzeń. W Polsce testy przesiewowe przeprowadzane są głównie w kierunku zaburzeń słuchu, wzroku, układu ruchu oraz zaburzeń ciśnienia krwi.

Za przeprowadzenie testów odpowiedzialne są pielęgniarki i higienistki szkolne. Na wyniki testów mają wpływ umiejętności pielęgniarek i higienistek. Osoby wykonujące testy powinny być przygotowane zarówno teoretycznie jak i praktycznie, dlatego uczęszczają na specjalne szkolenie w tym kierunku. Program testów ma swój indywidualny harmonogram związany z wiekiem dziecka. Pierwsze badanie odbywa się w zerówce lub w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Jeśli podczas badania okaże się, że dziecko jest zdrowe to zazwyczaj kolejne jest przeprowadzane za 2 lata, dzieci z wychwyconymi dysfunkcjami są badane co rok.



Jak wyglądają badania od strony praktycznej ?


W przypadku układu ruchu pielęgniarka bada ustawienie kręgosłupa (w kilku płaszczyznach) oraz ocenia ustawienie kończyn dolnych. W tym miejscu trzeba jednak zaznaczyć, że nie jest to takie same badanie jakie przeprowadzają lekarze czy fizjoterapeuci w swoich gabinetach. Testy przesiewowe jak już wcześniej zaznaczyłem mają inny charakter, ich celem jest wychwycenie najbardziej charakterystycznych i ewidentnych objawów. Natomiast w gabinecie fizjoterapeuci oraz lekarze przeprowadzają szczegółowe testy, które mają za zadanie wychwycić nawet niewielkiego stopnia nieprawidłowości.

Jednym z problemów testów przesiewowych w mojej opinii jest doświadczenie badacza. Zarówno pielęgniarki i higienistki mają wiedzę medyczną i powinny być przygotowane merytorycznie do przeprowadzonych badań. Jednak wszystko opiera się na szczegółach. Zarówno higienistki i pielęgniarki podczas edukacji, nie mają postawionego głównego nacisku na układ ruchu. Dla przykładu lekarze (ze specjalizacją z ortopedii) oraz fizjoterapeuci, nawet po studiach dalej kształcą się w kierunku diagnostyki i leczenia wad postawy. Poza tym inną czułość ma badanie wykonywane regularnie w porównaniu do badania wykonywanego raz na jakiś czas. W przypadku wad postawy, często objawy na początku są niewielkie, dlatego precyzja jest kluczowa.

Jeśli chcemy przeanalizować skuteczność i jakość testów przesiewowych musimy dodatkowo zwrócić uwagę na okresowość badań. Zazwyczaj testy przesiewowe odbywają się co 2 lata. Niestety w przypadku skrzywienia kręgosłupa rozwój problemu może być kwestią kilku miesięcy. Taka sytuacja wpływa na duże ryzyko przeoczenia problemu. Dodatkowo jeśli uczeń ma nieznaczną wadę, która zostanie przeoczona, to odstęp pomiędzy badaniami jest na tyle duży, że brak terapii może wpłynąć na istotną progresję wady.

Ostatnim czynnikiem, który może mieć wpływ na wynik testów przesiewowych jest duża liczebność klas. Czynnik ten może wpływać na skrócenie czasu badania. Często nie wynika to ze złej intencji pielęgniarki, ale z systemu organizacji szkoły czy przedszkola.

Badania przesiewowe są często bardzo przydatnym narzędziem systemowym, które wpływa na lepszą diagnostykę wad postawy. Jednak jak w przypadku wielu strategii profilaktycznych organizowanych odgórnie, ma swoje luki. Jeśli chcemy zadbać o skuteczną diagnostykę wad postawy, musimy samemu zwracać uwagę na postawę i nieprawidłowe nawyki swojego dziecka. Takie objawy jak opuszczony bark, odstająca jedna łopatka, większy kąt talii, powinny być impulsem do umówienia konsultacji ze specjalistą. Rozsądnym wyjściem jest również rutynowa kontrola (raz w roku) u fizjoterapeuty (specjalizującego się w wadach postawy), który dokładnie oceni budowę i funkcję całego układu ruchu.

Zachęcam do komentowania :)
Przemek Jureczko

Oceń artykuł i pomóż na rozwijać portal

Ocena: 0 - 0 głosy




dnia 2020-03-02

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ


Wasze komentarze: (0)
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.
.








Logowanie / Rejestracja